foto1
foto1
foto1
foto1
foto1



Pierścieniu stalowy,

Pierścieniu stalowy,
ze stalowego wycięty walca
w Stalowej Woli!
Pierścieniu stalowy
ze skostniałego ściągnięty palca!
 
Ćwierć uszło wieku.
Już nie boli
widok ziemi zgrudziałej
na martwej źrenicy.
W rdzawym wycieku,
na rżysku, ściernisku
po zżętej pszenicy
leży kłos zapóźniony,
żołnierz bez broni,
trup ciemnolicy.
(Za sztywną maską umęczonej twarzy
sunie pamięcią korowód miraży.)
Dalekie marszruty.
But mocno podkuty
dzwoni po kamieniach
nuta pełną buty.
(Dziwne ziarno w płodowitej kiełkowało roli.)
Ręka na uchwycie.
Miłość w dynamicie.
Ciemne, harde oczy
wyzywają życie.
(O quam dulce et decorum est pro patria mori.)
O szarej godzinie,
w przytulnej melinie
płynie prosto z serca
piosnka o dziewczynie.
(Coraz bliżej nienawiść zaciągała straże.
Czyścili karabiny niemieccy żniwiarze.) 
 
 
Na szosie opony.
Czarne drzew korony.
Musimy już wracać,
wypad zakończony.
(Przyhołubiła sandomierska niwa
straszliwy owoc straszliwego żniwa.)
Z martwego palca na mój, ciepły, żywy,
wsuwam obrączkę z białego metalu.
Piersi ugniata ciężar dokuczliwy,
gorzka zapowiedź nadchodzących żalów.
Słońce już zaszło. W odpływie kolorów
szarzeją wzgórza, czarnieją doliny.
Światłami mruga niedaleki Wnorów.
Nikt nie rozumie, że to zaślubiny,
że od tej chwili do dnia mego zgonu
żyć będę musiał jako echo dzwonu
co pękł pod ciosem,
że mym słabym głosem
po latach wołać będą puste pola,
mrok gęstniejący, partyzancka dola.
O Matko Święta, Pani Sulisławska,
co spod podwójnej, w niebo mknącej wieży
z czarnego na nas spoglądasz obrazka,
módl się za nami. Niech ten grób
co leży
u stóp Twoich światłość okryje wieczysta.
W błogosławieństwie serdecznym zachowaj
męstwo rozsiane nieśmiertelnym pyłem.
A mnie, Panno Czysta,
Matko „Jędrusiowa”,
wybacz,
to że przeżyłem.
 
Aberdeen, Szkocja 3 maja 1967

Przetłumacz Witrynę

Polish English French German Hungarian Latvian Lithuanian Russian Ukrainian

Użytkownik

Biuletyn "ODWET" nr 22-23

Nowości Filmowe

stat4u