foto1
foto1
foto1
foto1
foto1



A jeżeli padnę...


A jeżeli padnę od kuli,
pokłońcie się mojej matuli...
Padł od kuli, a słońce wieczorem
zorzę krwawą zażegło nad borem.
Zakrwawione paprocie spod głowy
rozpostarły się w całun grobowy.

Długie lata kłamliwe milczenie
wyklinało w nicość leśne cienie.
Długie lata serdecznej udręki
grały echem partyzanckiej piosenki.

Choć na drodze dmie wichura...
Idzie lasem trup piechura.

Kurtka na nim z mgieł sinych utkana,
piszczelami podparte kolana,
strupieszałych pięć palców się zwiera
na uchwycie zbutwiałego szmajsera.

Idzie zaginione pokolenie,
cierpki żal, niedobite sumienie.
Idą w las co księżycem się złoci,
gdzie zakrwawiony kwitnie kwiat paproci.

Rozsypały się rosy po łące.
Rozszumiały się wierzby płaczące...

Przetłumacz Witrynę

Polish English French German Hungarian Latvian Lithuanian Russian Ukrainian

Użytkownik

Biuletyn "ODWET" nr 22-23

Nowości Filmowe

stat4u