foto1
foto1
foto1
foto1
foto1



Dwa powroty

Pierwszy raz wróciłeś samolotem,
śmigieł warkotem,
orlim lotem,
w poświacie księżycowej.
Przywiozłeś z sobą to co się stać miało
na drodze bojowej,
drodze krzyżowej,
na której nas wielu zostało.

Skoczyły z tobą z samolotu
przyszłych bitew sygnału,
noce męki, dni chwały,
Wykus i Lipno i Chotów.

I stało się to co się stać miało.
Przez lata zakrwawione,
przez lata umęczone
legendą powiało.

Lecz nie znalazła twa służba uznania.
Nagrodzono ją latami wygnania.

Drugi raz wróciłeś samolotem,
garstka prochu obcej ziemi wyrwana.
Służba dokończona, rzecz dokonana
tym drugim powrotem.
Przywiozłeś z sobą to co się już stało
na drodze bojowej,
drodze krzyżowej,
na której nas wielu zostało.

Czekały twego powrotu
sosny szumiące, wierzby płaczące,
żołnierskie serce gorące,
Wykus i Lipno i Chotów.

Wokół ciebie dziś krąg zamykamy,
leśni bracia, leśni żołnierze.
Komendancie Nurt - jesteś z nami.
Drugi raz nikt cię nam nie odbierze.

Nanaimo. B.C., Canada, 28 kwietnia 1994 r.

Przetłumacz Witrynę

Polish English French German Hungarian Latvian Lithuanian Russian Ukrainian

Użytkownik

Biuletyn "ODWET" nr 22-23

Nowości Filmowe

stat4u