foto1
foto1
foto1
foto1
foto1



List z Kanady

Drogie Druhny i Druhowie

    Bardzo dziękuje za wiadomość o zbliżającej się harcerskiej uroczystości w Sulisławicach. Jakże chciałbym być tam z Wami.  

Niestety, w ten dzień nawet nie będę w domu. Nadal mieszkam pod opieka przyjaciół, do domu wrócę dopiero 26-go i będę musiał reorganizować samodzielne życie.

    Przyjmujecie jako Drużyna Imię mego Serdecznego Przyjaciela, z którym dzieliłem „Jędrusiowe szlaki”, Przyjacielem z którym łączyła mnie nie tylko walka i harcerska przeszłość, ale nasze relacje wybiegały daleko poza „braterstwo broni” Wiele lat utrzymywaliśmy kontakty, wiele listów napisaliśmy, wiele wspólnych radości i trosk między siebie dzieliliśmy.

    Gdy „Łebek” zameldował się już u Szefa pozostałem jedynym „odweciarzem” na tym Świecie i wierzcie mi, świadomość ta nie jest mi lekką. Tyle razy przeznaczona mi kula minęła mnie o włos, dając szansę dożycia sędziwego wieku, że czuję się nieco winny tego, że przeżyłem, bo wielu lepszych i bardziej wartościowych ludzi poległo w walce, w komunistycznych katowniach i odeszło już na wieczną wartę. Dziś, gdy stoicie u Ich Grobu, w Świątyni Matki Boskiej Sulisławskiej wejrzyjcie w swe serca i pokłońcie się Jej majestatowi, dziękując za to, że dziś możecie żyć w Wolnej Polsce.

    Wasz Bohater, śp. Tadeusz Szewera jak niewielu zasługuje na żywy pomnik jaki stanowić będzie Wasza drużyna, a wiem, że nosi nazwę „WIATR”. Jakby na zawołanie splata się to z wieloletnią pracą Tadeusza, jego monumentalnym dziełem o naszych partyzanckich i żołnierskich pieśniach i piosenkach. Są tam i moje, za co niezmiernie jestem Tadeuszowi zobowiązany.

    A więc niech i Jego, Tadka Łebka …poniesie WIATR.

   Gdy Najwyższy powoła mnie już do Siebie, znów staniemy „bandytami Jędrusia”, pod Jego komendą, z ViS-em u pasa, w nadziei, że jak Rycerze spod Giewontu usłyszymy, „to jeszcze nie teraz”.
 
Nie ma zbrojnej kolumny. Rozwiały się mary,
choć jak ich - tak na zawsze - pożegnać nie umiem
i wciąż ech nasłuchuję wygnany i stary,
i jak ziemia pamiętam i jak sosna szumię.

    Ślę moc pozdrowień. Czuwajcie Druhowie.

    Zbigniew Kabata
„Bobo” od Jędrusia
 

Przetłumacz Witrynę

Polish English French German Hungarian Latvian Lithuanian Russian Ukrainian

Użytkownik

Biuletyn "ODWET" nr 24-25

Nowości Filmowe

stat4u