Terminy zbiórek roboczych Kręgu JĘDRUSIE ustalono na każdy pierwszy czwartek miesiąca o godzinie 18.30 w Harcówce Kręgu, w ZSP nr 19, ul Żeromskiego 115 w Łodzi.

Najbliższa zbiórka Kręgu JĘDRUSIE odbędzie sie w dniu 02.10.2014  r.
 

 
Zaproszenie na 145-lecie Szkoły Drukuj Email
 
Cisza jak ta - październikowo. Drukuj Email


Nie na krańcu świata, ale w Mieście Łodzi,
na Zachodniej 54/56
koncert zespołu Cisza Jak Ta
3-go października o 19.00
w Akademickim Ośrodku Inicjatyw Artystycznych.
 
Konkurs Drukuj Email

 
Ptaki, ptakom. Drukuj Email
 
Trauma Niemców w Gdańsku Drukuj Email


Wizyta w Gdańsku może być traumatycznym przeżyciem dla Niemców – twierdzi publiczna niemiecka rozgłośnia „Deutschlandradio”.

Według rozgłośni dzieje się tak za sprawą „Roty”, świętej dla Polaków pieśni Feliksa Nowowiejskiego i Marii Konopnickiej, powstałej w 1908 r. w proteście przeciwko germanizacji Polaków w zaborze pruskim.

Raz dziennie, w samo południe, carillion w wieży gdańskiego ratuszu odtwarza „Rotę”. Według „Deutschlandradio” większość niemieckich turystów z zachwytem przysłuchuje się melodii, nie wiedząc, że pieśń ta jest „antyniemiecka”.

Dzwonią dzwony gdańskiego ratuszu, a niemieccy turyści dalej robią zdjęcia. Nie wiedzą, że to co słyszą, to nie zwykła piosenka. Każdy w Polsce zna jej tekst: „Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz, Ni dzieci nam germanił! Orężny wstanie hufiec nasz, Duch będzie nam hetmanił” — mówi przejętym głosem reporter rozgłośni, który udał się do Gdańska, by wytłumaczyć niemieckim turystom, że są „systematycznie obrażani”. Według niego większość z nich, gdy dowiaduje się co to za pieśń, jest poirytowana.


To brak szacunku. Występowanie jednego narodu przeciwko drugiemu zawsze jest złe — mówi jedna z niemieckich turystek. Kolejna wskazuje na trudne polsko-niemieckie pojednanie.


Granie tej melodii na pewno nie pomoże w budowie przyjaznych relacji między Polakami a Niemcami
mówi. Reporter znalazł też Polkę, mieszkankę Gdańska, która uważa, że ten sposób witania gości z Niemiec jest „trochę nieuprzejmy”.


Powinni wyciąć Rotę i zamiast tego grać jakąś europejska piosenkę
— twierdzi kobieta. - Większość Gdańszczan jednak - zaznacza smutnym głosem reporter „Deutschlandradio” - broni „Roty”. Włącznie z Muzeum Historycznym Miasta Gdańska (MHMG), które ma swoją siedzibę w ratuszu i odpowiada za dobór melodii odgrywanych przez carillon w ratuszowej wieży:


Są tacy, którzy pytają, dlaczego gramy Rotę tylko raz dziennie. Chcieliby, by było to częściej. Jak pan sobie to wyobraża? Mamy zrezygnować z całego naszego dorobku kulturowego? Mamy nie przypominać o traumatycznych historycznych wydarzeniach w imię poprawności politycznej? To byłoby absurdalne. Wtedy musielibyśmy zniszczyć literaturę na temat obozów koncentracyjnych i zlikwidować miejsca pamięci, które o tej zbrodni przypominają — podkreśla rzeczniczka MHMG Monika Kryger. Nie przekonuje to jednak niestrudzonego niemieckiego reportera, który zauważa, że „Rota nie wybrzmiewa z jakiegoś muzeum tylko z ratusza”.


Codziennie. W ten sposób „Rota” zamienia się w Gdańsku w żywy antyniemiecki folklor. Mówi się, że relacje między Polakami i Niemcami nigdy nie były tak dobre jak dziś. O dwunastej, w południe, w Gdańsku, w Danzig, można usłyszeć jak kruchy jest ten blask porozumienia
— podsumowuje reporter, akcentując, iż w czasie niemieckiej okupacji Gdańsk widniał na mapach pod inną nazwą.
 
***
Proponuje Niemcom odwiedzić inne miejscowości "kultury niemieckiej" - Auschwitz, Stuthof, Birkenau, Majdanek, Bełżec, Gross Rosen, u przecież u siebie też mają takie miejsca... Dachau, Mauthausen, Gusen.

Trauma w Gdańsku z powodu polskiej Roty okaże się mało znacząca.
 
Akcja „Burza” - konkurs Przewodniczącego Drukuj Email
W styczniu Rada Naczelna ZHP podjęła uchwałę w sprawie uczczenia 70. Rocznicy Akcji „Burza”, w której wyraziła wielki szacunek i uznanie dla wszystkich harcerzy z Szarych Szeregów, żołnierzy Armii Krajowej oraz osób cywilnych działających w strukturach Polskiego Państwa Podziemnego.

Druh Przewodniczący zachęca wszystkie środowiska do podjęcie działań programowych popularyzujących wkład harcerzy w działania zbrojne i cywilne w Akcji „Burza”, do organizowania ciekawych zbiórek, spotkań, wieczornic, rajdów, przygotowania gazetek, filmów, konkursów i wielu innych przedsięwzięć popularyzujących tamte wydarzenia i ich bohaterów. Najciekawsze scenariusze i opisy zrealizowanych działań będą popularyzowane i upowszechniane na harcerskich stronach internetowych, tak aby inne środowiska miały przykłady ciekawych form, jakie warto zrealizować także na ich terenie.

Kilka niezwykłych zostanie wyróżniownych przez Przewodniczącego ZHP okolicznościowym dyplomem oraz spotkaniem na specjalnej zbiórce w ich środowisku przygotowanej przy współpracy członków Rady Naczelnej z danej Chorągwi.

Konkurs będzie trwał do 30 stycznia 2015 roku i do tego czasu można nadsyłać scenariusze i opisy realizacji działań na adres mailowy sekretariatu Rady Naczelnej ZHP Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. .

List Druha Przewodniczącego.



 
 
Dziś... w sierpniu. Drukuj Email
 
Folksdojcz wczoraj i dziś Drukuj Email
Okupant może rządzić w kraju podbitym na dwa sposoby. Raz poprzez własny aparat opresji: armie, policje, tajne, jawne,  itp., - jest to wersja hard podboju. W wersji soft agresor działa, można by rzec per procura, za pośrednictwem i wykorzystując rozlicznych a chętnych kolaborantów wszelkiej maści i pochodzenia. Proporcje bywają rozmaite. W kraju bezpośrednio administrowanym przez zdobywcę główną role odgrywają wojska okupacyjne zaś kolaboranci pomocniczą. W kraju hołdowniczym, satelickim, pierwsze skrzypce należą do kolaborantów, a wojaka dominanta kryją się w cieniu, zresztą niezbyt głębokim. Podbita ludność musi czuć jej oddech za plecami. Rzymianie na przykład z powodzeniem stosowali obie strategie utrzymania w jarzmie podbitych ludów, płynnie przechodząc od rządów marionetkowych władców do pełnej eksterminacji w zależności od potrzeb albo własnego widzimisię. Brytyjczycy w Indiach do ujarzmienia mas Hindusów wykorzystali mniejszości etniczne i religijne: Gurkhów, Sikhów, czy muzułmanów. Polska okupowana kolejno przez Niemców i Sowietów jest laboratoryjnie czystym przypadkiem stosowania obu tych technik rządzenia przez okupantów tak niemieckich, jak  sowieckich. Niemcy, jak to Niemcy głupi i aroganccy,  preferowali wersje hard w możliwie najostrzejszej postaci, stosując rządy terroru i wspomagając się współpracą niemieckich folksdojczów. Sowieci, wyćwiczeni w latach wojny w obłudzie i skutecznej propagandzie, przeciwnie woleli działać w rękawiczkach. Wybrali wersję soft – rządy pośrednie poprzez reżim satelicki, opierając się na folksdojczach żydowskich i zdeklarowanych zdrajcach polskiej narodowości.
Więcej…
 
Minuta dla Powstania Drukuj Email
 
Szarganie pamięci Powstańców na Facebooku Drukuj Email
W dniu 1 sierpnia 2014 roku dostrzegłem w internecie hejterską stronę uderzającą w szanowane przez wielu Polaków wartości i symbole Narodu. Ofiarami prześmiewców zostali Powstańcy Warszawscy i Papież Jan Paweł II. Nie oszczędzono nawet Godła Polski. Orłowi białemu pomalowano skrzydła na kolor tęczy.

Z uwagi, że na jednym ze zdjęć jest napis “polaczki” można zgadnąć, że chodzi tu aby nie tylko wyśmiać drogie dla Narodu wartości jak pamięć o Powstańcach czy Papieżu ale ogólnie – o zgnojenie polskości przez jakiegoś frustrata, któremu ciąży polskość.


Stronę zatytułowano “Beka z powsrania warszawskiego” a na zdjęciu powstańców wychodzących z kanału, na stronie podstawowej, zamieszczono narysowaną czerwoną linią znak Polski Walczącej połączony z konturem członka.

Należałoby zapytać o granice tej prowokacji, która nie ma nic wspólnego z żartami czy pokazywaniem swojego zdania. Jest to chuligańska napaść na ludzką godność dokonana prawdopodobnie przez osobę małoletnią i prowokującą podobne zachowania.

Więcej…
 
Jan Gałuszka "Mizerny" Drukuj Email


Mizerny podczas obchodów 70. Rocznicy Wybuchu Powstania Warszawskiego
CZUWAJ! Drogi nasz Jasiu.
 
Pokaz specjalny filmu "Powstanie Warszawskie" Drukuj Email
alt1 sierpnia członkowie HGRH "Odwet" na zaproszenie Kina Charlie wzięli udział w specjalnej projekcji filmu
 
Mamy nadzieję, że udało nam się wprowadzić nieco trójwymiarowości do seansu.

Film stworzony z kronik powstańczych tzw. non fiction, sam w sobie wbił Widownię w fotele. Świadomość autentyczności i drastyczności zdjęć, możliwość usłyszenia wypowiedzi prawdziwych uczestników Powstania powoduje, że odbiór jest trudny, bolesny i pięści się zaciskają...

 
Powstańczy znaczek Drukuj Email
Poczta Polska z okazji 70. rocznicy Powstania Warszawskiego wyda znaczek przedstawiający prof. Witolda Kieżuna w dniu zdobycia przez powstańców kościoła Świętego Krzyża i komendy policji na Krakowskim Przedmieściu.

Na okolicznościowym znaczku znajduje się kadr z filmu nakręconego 23 sierpnia 1944 r. – Drugiego dnia Powstania osobiście wziąłem do niewoli 14 SS-manów i poważny zasób broni. Dowodzony przeze mnie oddział zdobył „księżówkę” – budynek przy Kościele św. Krzyża – i pierwszy wdarł się do budynku Komendy Policji, zdobywając dużo broni – opowiada Witold Kieżun ps. Wypad, obecnie 92-letni profesor nauk ekonomicznych.

Jest on jedną ze stu trzydziestu osób, których tożsamość odkryto na taśmach z Powstania w czasie akcji „Rozpoznaj”, zorganizowanej przez Muzeum Powstania Warszawskiego.

Poczta Polska na kilka sposobów włącza się w obchody 70. rocznicy Powstania Warszawskiego. Przygotowaliśmy specjalny rocznicowy znaczek. Jesteśmy partnerem filmu „Miasto 44″ w reż. Jana Komasy, w ostatnią sobotę grupa naszych pracowników wzięła udział w XXIV Biegu Powstania Warszawskiego. Poczta jest ważnym elementem infrastruktury państwa, służymy Polsce i Polakom już od 455 lat – mówi Jerzy Jóźkowiak, prezes Poczty Polskiej. – Przypominanie o bohaterach powstańczych dni, to dług jaki mamy wobec tych którym zawdzięczamy wolność, a także ważny element budowania tożsamości narodowej współczesnych Polaków – dodaje prezes Poczty Polskiej.

Rocznicowy znaczek zaprojektowany przez artystę plastyk Agnieszkę Sancewicz, wejdzie do obiegu 1 sierpnia 2014 r. i będzie dostępny we wszystkich placówkach pocztowych oraz na stronie sklepu filatelistycznego. Znaczek o wartości 5,20 zł wydrukowano techniką offsetową na papierze fluorescencyjnym w nakładzie 150 tys. szt. Format arkusza: 70 x 90 mm, format znaczka: 31,25 x 43 mm. Wraz ze znaczkiem ukaże się kolekcjonerska koperta pierwszego obiegu FDC oraz datownik stosowany w placówce pocztowej nr 1 w Warszawie.
 
Sześćdziesiąt Trzy Dni Drukuj Email




 
Leśny brat Drukuj Email
Pokryły się kirem proporce, a harcerze i instruktorzy harcerskich drużyn i kręgów jędrusiowych przepasali Krzyże znakiem Żałoby.

4 lipca zmarł Zbigniew Kabata „Bobo”, ikona harcerskich „Jędrusiów”, redaktor „Odwetu”, członek oddziału partyzanckiego „Jędrusiów”, dowódca plutonu ckm w 4 kompanii, 2 pułku piechoty Legionów  Armii Krajowej.

Nie znałem osobiście Zbigniewa Kabaty. Bliżej zetknąłem się z Jego twórczością po śmierci mojej Mamy, gdy korespondował z moim Tatą, pocieszając go po tej ogromnej stracie. Listy bardzo osobiste , stały się mi znane po śmierci Taty podczas porządkowania dokumentów. Z tych listów wyłania się obraz, jak mocne więzy emocjonalne utworzyły się wśród partyzantów podczas wspólnego przebywania i w partyzanckich bojach.

Każdy kończył się podpisem: „Twój leśny brat "Bobo”

„Bobo”miał wszystkie te cechy które chcielibyśmy ukształtować w harcerzach drużyn jędrusiowych. Był jak byśmy dziś powiedzieli liderem, prawdziwym przywódcą, który w trudnych chwilach potrafił pociągnąć zespół, jak wtedy się mówiło był „pistoletem”. Tylko kilka przykładów: brał udział w odbijaniu aresztowanych w więzieniach w Opatowie i Mielcu, w grupach szturmowych wchodzących do środka, był wykonawcą wyroku na szpiclu na stadionie pełnym Niemców, zaskoczony przez czterech Niemców na furmance uzbrojonych w dwa pistolety maszynowe i karabiny mając tylko pistolet Vis zdołał ujść z życiem, zabijając czterech hitlerowców. Po wojnie „wytargował ” szpital dla rannego dowódcy udając się do siedziby UB.  To świadczy o Jego odwadze i bohaterstwie. A o jego mądrości świadczy ukończenie w czasie okupacji podchorążówki i małej matury, zdaniu po wojnie eksternistycznej matury, aby móc studiować biologię morza na  uniwersytecie w Aberdeen. Bo morze było jego pasją. Zrobił w tej dziedzinie karierę naukową, ale również był autorytetem moralnym dla międzynarodowego personelu naukowego, który uczynił go swoim mężem zaufania.

Przez wiele lat kontaktował się z łódzkimi harcerzami, którzy kontynuowali jędrusiową tradycję. Wspierał ich swoją wiedzą i mądrością życiową.

Zachęcam wszystkich zainteresowanych do przeczytania wydanej prywatnym sumptem książki Zbigniewa Kabaty „Boba” „Byłaś radością i dumą” w której szukałem potwierdzenia wiadomości zasłyszanych wcześniej od kolegów Taty.

 
 hm. Wojciech Pawlikowski
 
Zmarł phm. Andrzej Wojnarowski Drukuj Email
altW dniu 17 lipca 2014  w godzinach przedpołudniowych odszedł na Wieczną Wartę
 
kpt. poż. phm. Andrzej Wojnarowski

Nasz Przyjaciel,  członek Referatu Seniorów i Starszyzny Harcerskiej Chorągwi Łódzkiej ZHP, oboźny naszych  wszystkich złazów, redaktor „Wieści”. Prezes Zarządu Okręgu Łódzkiego i Członek Zarządu Głównego Ligi Morskiej i Rzecznej.

Zapisał się na trwale w naszej Pamięci swoją rzetelną pracą na rzecz społeczności harcerskiej seniorów i starszyzny.

  alt
Przy innym ogniu, w inną noc do zobaczenia znów Andrzeju !

Referat Seniorów i Starszyzny Harcerskiej Chorągwi Łódzkiej ZHP

Idziemy w daleki, samotny rejs
płynnym gościńcem
Przedwieczorna godzina
oddzieliła naz zluzowaniem cum
od lądowych trosk...

... ale dlaczego smętek pluszcze wokół burt
Dlaczego cieniem się kładzie na kursie
Nie wiesz?

Z.Kabata
 
W Sanktuarium w Sulisławicach Drukuj Email
16 lipca o godzinie 1700 rozpoczęły się w Sanktuarium w Sulisławicach uroczystości żałobne za Zmarłego Zbigniewa Kabatę.

Przed Mszą Świętą odczytany został list jaki Profesor Kabata przesłał do uczestników uroczystości nadania Imienia Oddziału Partyzanckiego "Jędrusie" Publicznemu Zespołowi Szkół w Sulisławicach, która miała miejsce 6 maja 2006 roku.

Następnie wyrecytowany został wiersz Z. Kabaty "Pokolenie Kolumbów" przez Zuzię Pawłowską ze szkoły w Sulisławicach, która zajęła I miejsce w tegorocznym konkursie poezji Zbigniewa Kabaty w Koprzywnicy.

Następnie rozpoczęła się Msza Święta koncelebrowana przez księży: Krzysztofa Rusieckiego Dziekana sandomierskiego, Kazimierza Sawościanika Proboszcza z Sulisławic,Ks. Kan. Stanisława Bastrzyka Proboszcza z Niekrasowa, Wincentego Suwałę z Sulisławic i Księdza Wikariusza z Wiązownicy.
 
Więcej…
 
Zbrodnia Wołyńska Drukuj Email
Siedemdziesiąt jeden lat temu, 11 lipca 1943 roku Ukraińska Powstańcza Armia zaatakowała jednocześnie 99 polskich miejscowości na Wołyniu, mordując wielu ich mieszkańców. W ciągu następnych kilku miesięcy wymordowano - często w okrutny, bestialski sposób - tysiące Polaków. Nie oszczędzano starców, kobiet i dzieci. .

Według szacunków polskich historyków ukraińscy nacjonaliści zamordowali w latach 1943-1945 na Wołyniu i w Galicji Wschodniej ponad 100 tysięcy Polaków. Terror UPA spowodował, że setki tysięcy Polaków opuściły swoje domy, uciekając do centralnej Polski. Zbrodnia Wołyńska spowodowała polski odwet, w wyniku którego zginęło prawdopodobnie 10-12 tysięcy Ukraińców.

Od 27 czerwca br. na placu przy Kościele Garnizonowym we Wrocławiu prezentowana jest przygotowana przez szczeciński oddział IPN wystawa plenerowa „Wołyń 43. Wołają z grobów, których nie ma". Uroczyste otwarcie wystawy odbędzie się dziś o godz. 16.00.

We wstępie do katalogu wystawy prezes IPN dr Łukasz Kamiński napisał:

„W dziejach narodów i państw są wydarzenia, które, mimo ich wielkiego znaczenia, przysłonięte są mgłą niepamięci. W Polsce przez wiele lat takim zapomnianym fragmentem najnowszej historii była zbrodnia wołyńska. Znajdowała się na ona na marginesie zainteresowań historyków, rzadko mówiono o niej w szkołach, niewiele powstało dzieł kultury odnoszących się do tych wydarzeń. (...)

Przypadająca w zeszłym roku 70. rocznica zbrodni stworzyła unikalną szansę na trwałe zapisanie jej w świadomości Polaków i Ukraińców. Za najważniejsze swoje zadanie Instytut Pamięci Narodowej uznaje działania edukacyjne, przybliżające społeczeństwu prawdę o wydarzeniach sprzed lat. Poszukiwanie prawdy o przeszłości i pamięć jest naszym podstawowym obowiązkiem wobec ofiar. Jesteśmy to także winni przyszłym pokoleniom Polaków i Ukraińców. Prawda i pamięć stanowią bowiem najlepszy fundament pojednania.”

 
 
Bobo - In Memoriam Drukuj Email

 
Błękitnego nieba Paulo! Drukuj Email
alt5 lipca 2014 r. w katastrofie lotniczej pod Rudnikami koło Częstochowy zginęła pwd. Paula Szymańska z Hufca ZHP Łódź Górna. Odeszła od nas nie tylko instruktorka harcerska, ale także zapalona instruktorka spadochronowa.

W swoim życiu wykonała ponad 700 skoków ze spadochronem. Posiadała również licencję pilota turystycznego PPL(A). Odznaczona Harcerskim Znakiem Spadochronowym. Prywatnie pracowała w jednej ze szkół spadochronowych. Była także organizatorką kilku Harcerskich Kursów Spadochronowych. Była bardzo dobrą organizatorką, konkretną, kompetentną i z pomysłami na rozwój spadochroniarstwa w szeregach ZHP.

altW najbliższych dniach miała zostać członkinią Kapituły Harcerskiego Znaku Spadochronowego...

Dzisiaj pozostaje już tylko wspomnienie tego Jej uśmiechu i zapału. Mogę tylko prosić harcerzy-spadochroniarzy o przepasanie Krzyży Harcerskich żałobną wstążką. Niech przez okres wakacji ta czarna wstążka przypomina nam wszystkim o bezpieczeństwie, którego nigdy nie może zabraknąć podczas realizowania naszych marzeń.
 
Paulo, błękitnego nieba!

Czuj duch!
 
hm. Marek Jedynak

 
Zmarł ppłk Zbigniew Kabata "Bobo" Drukuj Email
alt Tak bardzo tego pragnę ażeby moje słowa,
ażeby wiersz choć jeden, ktoś w pamięci zachował
w dalekim moim Kraju, w moim Kraju dalekim
ażeby go powtórzył, kiedy zamknę powieki,
kiedy na zawsze zasnę w gościnnej obcej ziemi.

Z głębokim żalem zawiadamiamy, że na Wieczną Wartę odszedł 4 lipca 2014 r. (w piątek) w Nanaimo (Kanada) 

ppłk prof. ZBIGNIEW KABATA ps. „Bobo”,

uczony, badacz, parazytolog, żołnierz oddziału partyzanckiego „Jędrusie”.

Zbigniew Kabata urodził się w rodzinie patriotycznej, 17 marca 1924 r. w Jeremiczach, w powiecie kobryńskim, na Polesiu. Był synem kapitana Piotra Kabaty, legionisty, zawodowego oficera Wojska Polskiego, podczas II wojny światowej konspiratora Armii Krajowej.

W okresie międzywojennym Zbigniew Kabata jako harcerz pływał pod rozkazami gen. Mariusza Zaruskiego na jachcie „Zawisza Czarny”. Był również wychowankiem Pierwszego Korpusu Kadetów Marszałka Józefa Piłsudskiego we Lwowie, w jakim znalazł się w 1936 r. Podczas okupacji był żołnierzem oddziału partyzanckiego „Jędrusie”, redaktorem, drukarzem i kolporterem „Odwetu”, uczestniczył w wielu akcjach, potyczkach i walkach „Jędrusiów”. W 1964 r. napisał w Szkocji, w Aberdeen wiersz „Armia Krajowa”, który później stał się nieoficjalnym hymnem środowisk kombatanckich AK, a poszczególne strofy tego utworu cytowane były na licznych pomnikach w Polsce upamiętniających Armię Krajową i jej żołnierzy.

alt W 1967 r. został kierownikiem Laboratorium Parazytologii w Pacific Biological Station w Nanaimo w Kanadzie, gdzie pracował aż do emerytury.

Napisał 153 prace naukowe wydane w 15 krajach. Był również autorem książki biograficznej w języku polskim – „Żniwa na głębinie”, pisał też opowiadania w języku angielskim dla radia BBC. W Polsce, w 1993 r. ukazał się zbiór wierszy Zbigniewa Kabaty, później kilkakrotnie wznawiany. Zbigniew Kabata był w Polsce odznaczany m.in. dwukrotnie Krzyżem Walecznych, Srebrnym Krzyżem Orderu Virtuti Militari, Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski., otrzymał także najwyższe kanadyjskie odznaczenie państwowe – Order of Canada Member (CM).

Do ostatnich dni był związany ze środowiskiem "jędrusiowego harcerstwa",

CZEŚĆ JEGO PAMIĘCI !

(lk,jk,jmd)
 
«pierwszapoprzednia123następnaostatnia»

Strona 1 z 3
stat4u